Galilea

,,Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże.”
Zaczął się okres zwykły w roku liturgicznym, bardzo lubię ten czas. Czas codzienności, w której obecny jest Bóg. Jakże często ludzie mówią: „Święta , święta i po świętach”, nieprawda, nie zgadzam się. Święta Bożego Narodzenia trwają każdego dnia. Śmiem tak twierdzić, ponieważ każdego dnia, codziennie rodzi się Jezus w Eucharystii. Przychodzi do naszych serc w ciszy Kościoła, bez splendoru i fajerwerków, jak kiedyś w ciszy stajni betlejemskiej. Bóg dający nam swą bliskość i miłość. Kocham Jego pokorę. Patrząc na Hostię i małego Jezusa w Betlejem, nie sposób nie zadziwić się Miłością, która jest czysta, cicha, pokorna, bliska i delikatna.
Ewangelia na rozpoczęcie okresu zwykłego mówi nam, że Jezus przyszedł do Galilei. Galileą jesteśmy Ty i ja. Jezus chce przyjść do Ciebie i do mnie, do naszej codzienności: do domu, do relacji małżeńskich, do przyjaźni, do rozmów, do pracy, do odpoczynku. Chce być blisko!
To, co zafascynowało mnie w chrześcijaństwie i nadal fascynuje, to Osobowy Bóg Miłości – Bóg, który pragnie relacji i intymnej przyjaźni, w której możemy oddać Mu swe serca, a On daje nam swoje. Relacji, w której możemy powiedzieć Mu o wszystkim, wierząc, że On chce dla nas dobra nie tylko tu, na ziemi, ale przede wszystkim w niebie. Tak, Jezus chce być w naszej Galilei, ale Galilea to również, jak mówi Pismo: „Galilea pogan” – to, co w nas pogańskie, nie Boże, nie dotknięte miłością. Jezus chce przyjść i to uleczyć, nawrócić, przemienić. Pozwolisz Mu?
Gdy On przychodzi, „czas się wypełnia”, a więc wszystko, co robimy i kim jesteśmy, nabiera sensu. Bóg „wypełnia” serca, działania, to, kim jesteśmy i co robimy. Mogę śmiało stwierdzić, że Jezus jest sensem mego życia. Dla Niego wstaję o świcie, dla Niego idę na poranne modlitwy , dla Niego i z Nim działam, pracuję, a także odpoczywam i śpię. On jest obecny w mych relacjach i przyjaźniach.
„Bliskie jest Królestwo Boże”. Bliski jest Twój Bóg. Kiedy ostatnio z Nim porozmawiałaś o swoim sercu? Kiedy zapytałaś Go o radę? Kiedy opowiedziałaś Mu o swoich przyjaciołach i o tych, których kochasz? Kiedy ostatnio wypiłaś z Nim kawę lub herbatę? Kiedy posiedziałaś z Nim, tak po prostu, w ciszy? Kiedy byłaś z Nim na spacerze? Ja dziś.
s. Łucja

 

 

 

 

5 odpowiedzi do “Galilea”

  1. Piękne jest przeżywanie wszystkiego z Jezusem i dla Niego jednak czasami brak nam jest tej właśnie wiary w to ze On naprawdę jest osobą i czeka na nasze relacje takie proste i osobowe. Dziekuje Ci Siostro za Twoją bliskość z Jezusem i wyrażanie jej poprzez te posty

  2. Kiedyś było takie rosyjskie przysłowie czy powiedzenie: „Bóg wysoko, Car daleko”. Myślę, że przeciętny człowiek raczej intuicyjnie nie czuje, by jakąś „wielką” czy wręcz „nieskończoną” osobę interesowało to, że akurat dzisiaj uciekł mu autobus albo stała się inna drobna nieprzyjemność.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *