Dzień jak co dzień

Dzień jak co dzień. Obudził mnie śpiew ptaków za oknem. Piękna melodia, która zaprowadziła mnie do kaplicy. Potem modlitwy z Nim, dobra kawa na wzmocnienie, śniadanie i lekcje z moimi duchowymi Dziećmi. Lubię z Nimi być. Uczą mnie rozwijania w sobie miłości, wdzięczność i pasji poznawania.
Po spędzonych godzinach w szkole, jem z  siostrami obiad, jest rekreacja i dużo uśmiechu. Po obiedzie zakupy, długie kolejki wśród zabieganych ludzi w markecie. Wracając samochodem spostrzegam przepiękne drzewa, otulone kwiatami, rozkwitnięte krokusy przy chodniku bloku. Nagle słyszę głos dziecka przy domu,, Niech żyje Jezus w duszach naszych siostro” woła mój ośmiolatek. Robi mi się ciepło na sercu, ,,teraz i w wieczności” odpowiadam czule.
Po zakupach wchodzę do kaplicy, jest cisza. Kocham ją w zakonie. Pozwala mi usłyszeć nie tylko Jezusa ale i siebie. Siadam przy Nim. Opowiadam Mu o moich Przyjaciołach, dzieciach w szkole, o jednym chłopcu który zaczął kochać Boga, o rozkrzyczanej Pani w telefonie, smutnych oczach sprzedawczyni w sklepie. Po modlitwie biegnę na próbę z dziećmi przygotowującymi się do pierwszej komunii świętej.
Potem msza, na która czekam od rana, spotkanie najważniejsze z wszystkich  spotkań w ciągu dnia. Kolacja, modlitwy i wieczorny spacer.
Dzień jak co dzień a tak inny jak wszystkie. Tyle piękna w szarych szczegółach codzienności.

s. Łucja

 

Jedna odpowiedź do “Dzień jak co dzień”

  1. Pozdrawiam w Bogu i jestem wdzieczna za pamięć przed Bogiem – Iza, 38 lat, szukajaca powołania i pracy. Niech On Siostrze wynagradza i obdarza pokojem🌸

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *